Erotyczne zdjęcia i o tym, jak mało erotyki ma w sobie sesja zdjęciowa

Zachciało mi się wydać album z erotykami. Nie pytajcie dlaczego. Ostatnio miałam dużo wolnych wieczorów i nocy, więc pisałam. A skoro ma się marzenia, trzeba je również realizować.

Jak znikąd znalazł się fotograf, Marcin Orchowski, jak spod ziemi znalazły się już dwie dziewczyny, więc do dzieła!
Na pierwszym spotkaniu w Studio M nie brakowało emocji. W końcu chyba wszyscy robili to pierwszy raz, no oprócz Marcina, fotografa. Na początku należało przeczytać kilka wierszy i znaleźć pomysły na ich sfotografowanie. Pomysłów nie brakowało! Tylko teraz jak je zrealizować? Potrzebny koń, wilk, skrzydła Ikara, stroje flamenco i nie wiadomo co jeszcze. Do tego potrzeba przełamać wstyd, ale o tym dalej.

Zagalopowaliśmy się w marzeniach o pięknych fotkach i stwierdziliśmy, iż skoro już się spotkaliśmy, warto zrobić kilka na próbę. Wybraliśmy wiersz „Gdy czekam na ciebie” , ponieważ mogliśmy użyć do niego tego, co mieliśmy w studio, czyli modelkę Martę, fotografa Marcina, lustro i mnie do podtrzymywania owegoż. Nie sądziłam, że trzymanie lustra może być takie wyczerpujące!I czekanie na tą jedną, jedyną fotografię na której nic nie widać a domyślać się można dużo. Robiło się już ciemno, kiedy zgodnie ustaliliśmy, że jedno zdjęcie eventualnie się nadaje. Nie widać piersi, nie widać żeber, nie widać nienaturalnie odstających łopatek a wszystko widać. Setka zdjęć i to jedno jedyne, po kilku godzinach intensywnej pracy, układania ciała, przełamywania wstydu, ale i śmiechu. To nie jest ostateczna wersja i nie wiem, czy nie powtórzymy a może wymyślimy coś bardziej oryginalnego…

Niemniej jednak- dzięki Marta i Marcin. Jesteście wspaniali.

plakat akt



Comments are closed.

Grazyna Winniczuk
banner
Bajkoczytanie
?????????????
Coś jak Cosik
Taka Baba Yaga jak ja nie taka straszna