Sesja druga- malowanie ran, skamieniała kobieta i upadły Ikar

Udało nam się pojechać we czwórkę do South Shields, Marsden Bay na kolejną sesję. Pogoda była jak marzenie- prawdziwe lato. Gdyby ten zakątek miał więcej słońca, turystycznie byłby nie do pobicia.
Tym razem zdjęcia do dwóch wierszy- skrzydła Ikara i miłości ty…
Śpieszymy się, aby zdążyć przed szóstym września, kiedy to będzie wieczorek poetycki. Chcielibyśmy powiesić chociaż ze dwa zdjęcia z wierszami w restauracji.
A więc wszystko jest: pogoda, modelki: Marta i Paulina, fotograf Marcin i ja jak piąte koło u wozu, chociaż nie powiem, bo się przydałam. Namalowałam Ikarowi ranyikar

painting the wounds

 

 

 

 

 

 

 

Malowałam również skamienienie na rękach Pauliny (chociaż tutaj wyglądają nieco  jak ręce górnika;)

 

kamienienie

 

Trzymałam płótno aby dawało cień. making shaddowZrobiliśmy całą masę zdjęć i całe szczęście udało nam się wybrać dwa odpowiednie.

kamienienie perpektywaByły one najróżniejsze, kombinowaliśmy jak mogliśmy i bardzo fajnie się przy tym bawiliśmy:)

Nie pokażę wam ich teraz, znajdą się w książce. Nawet mamy już tytuł: Belladonna.
Belladonna dlatego, iż modelki to piękne kobietki:)

A głębiej: zaczęło się od tytułu “Zakazany owoc”. Potem był “Nakazany owoc”- jako iż miłość nie jest zakazana a wręcz nakazana. Potem, przyznam szczerze, genialna Marta wymyśliła coś o wilczej jagodzie, więc napisałam dwa wiersze.Łacińska nazwa tej trującej ale i leczniczej rośliny to Atropa belladonna.
Piękne słowo belladonna i w odniesieniu do powstającej książki, tematyki i zdjęć jak najbardziej pasuje. Poza tym chciałabym, aby książka ukazała się w dwóch językach, więc tytuł pozostanie taki sam.

Tylko kiedy, kiedy skończymy zdjęcia??



Comments are closed.

Dress the Poetry czyli jak można było ubrać poezję.
Muzeum Beatrix Potter
Czytam więc jestem.
Nowe szaty cesarza